Ukazać się jeszcze ma królowi pierwszemu.

83

Cieszy Marfiza smutną Bradamantę swoję:

»Nie bój się, siostro, i wierz, na uczciwość moję,

»Iż się w kilku dniach Rugier znowu do nas wróci,

»A z tęsknicą żal spólny w dobrą myśl312 obróci,

»I musi nie znać odtąd za pana swojego,

»A to mu w oczy mówię, zdrajce afryckiego«.

Rugier pozwala, potem i siostrę i żonę

Obłapiwszy, już konia nawiódł w inszą stronę.