Krętnych łbów; ani drugie będą za złe miały,

Choć ją wspomnię, bo jej to zawsze przyznawały.

Ta nie jeno już, już się sama uczyniła

Nieśmiertelną swem pismem, co je w świat puściła,

Lecz i teraz sprawi to, o kiem mówić będzie,

Iż go, wyjąwszy z grobu, w żywych stawi rzędzie.

17

Jako na piękną siostrę Latoides342 śmiały

Milej patrzy, gdy w morskie ma zapadać wały,

I promieńmi zdobi ją w ten czas jaśniejszemi,