Urodzony, nogi miał smoka najbrzydszego,
Które bezpieczna chciwie Aglauros354 ujrzała,
Choć jej Pallas patrzyć nań srodze zakazała,
A on krzywe pazury i stopy plugawe.
Udami jak najmocniej, co były białawe,
Przyciskał: tak trzy panny swe dziewcze skrytości
Zasłaniały, od wielkiej w pół żywe żałości.
26
Sprośne widziadło, wszelkiej próżne uczciwości,
Obiedwie bohatyrki do słusznej litości