»Zabit Orlinder; żonę najpiękniejszą jego

»Bierze zdrajca do zamku poniewoli swego.

»Ta drapie niebieską twarz, tłucze piersi białe,

»Źrzenice zatopiła w płaczu okazałe;

»Żyć nie chce, spuszcza na dół pochyloną głowę,

»Mdleje nieszczęsna wdowa i zamyka mowę.

»Potem z mostu do rzeki wysoko skoczyła

»I srodze o róg skały ciemię uderzyła.

55

»Nie mogła zaraz umrzeć; tak na poły żywą