»Miała z sobą Druzylla białą głowę starą,

»Co z dziecinnych lat szczerość przysięgła jej z wiarą;

»Tej zawoławszy, sobie szepty najciszszemi

»Rozkazuje napełnić jady śmiertelnemi

»Kubek z winem i schować do czasu pewnego,

»Ufając, że sekretu nie wyda wielkiego.

»Bo tem sposobem żywot chce odjąć srogiemu

»Mężobójcy, synowi Marganorowemu.

65

»Bieży baba z najwiętszą, jak może, ochotą