»Idzie w kościół; muzyka przed nią wdzięczna brzmiała
»I dźwiękiem słodkiem smutek zewsząd wygnać chciała.
»Juź nabożeństwo zwykłem trybem poczynają
»Wszyscy po wschodach, gankach, oknach jię wieszają.
»Weselszy, niż kiedy, beł sam Marganor stary,
»Bogate ciska z synem na ołtarz ofiary.
67
»Jak prędko nabożeństwo odprawili swoje
»Księża, stanęło obok ludzi pięknych dwoje.
»W złotem naczyniu kapłan wino poświęcone