»Więc i do kasztelu378 wniósł tak przykre zwyczaje,

»Iż gorszych nie słychały nigdy dzikie kraje.

81

»Biała głowa, co tędy umyślnie pojedzie,

»Lub trafunkiem przygnana, pokarmować379 będzie,

»Prawo tak chce, aby grzbiet, nędzna, nagi dała

»Pod miotły z orszakiem swem, będzieli go miała.

»Potem, kiedy ją wygnać z miasta będą chcieli,

»Trzeba, żeby jej szaty po piersi urżnęli:

»Niech u niej widzą wszyscy, co natura kryje;