»Wniść dla podejźrzanego strachała się wina.
»Potem gdy ją wieść przykra w pół serca trafiła,
»Iż desperacko pani zdrowie utraciła,
»Wypadła z miasta chyżo w minucie godziny,
»Chcąc opuścić przemierzłe złych ludzi krainy.
88
»Ale Marganor zdrajca wszędzie rzucił szpiegi
»Na ląd i tam, gdzie morza tłuką swoje brzegi,
»Różnych sposobów, różnej próbując chytrości,
»Jakoby jej dostać mógł i napaść srogości.