Przeklętą duszę posłać w nizkie chcą ciemności.

92

Ale niż jem to przydzie, co myślą, odprawić,

Najutrapieńszą babę wprzód skoczą wybawić.

Skoro broni dobyli ostrych w mgnieniu oka,

Zaraz z najstraszliwszych ran leje się posoka.

Przykrzejszego zapędu, jako rozum wzięli,

Marganorowi na się hultaje nie mieli;

Uciekając, ciskają puklerze, szyszaki,

A ci w tyły sromotne sieką nieboraki.