Pobił, widomy niosą gniew i odważony,

Zabić chcą okrutnika, cisną się z szablami;

Lecz bohatyrki obie skoczywszy, broniami

Okryły go, a z drugiej strony Rugier śmiały,

Nie chcąc, by lekko z świata tyran zszedł zuchwały;

Bo jeszcze zrazu spoinie tak postanowili,

Aby go tysiącem mąk różnych nakarmili.

106

Obnażonego tedy w pół wnet porywają

I słusznem zjętej gniewem znowu starce dają,