Gdzie Druzylline ciało w sprosnem leży grobie.
To biorą, splugawione, z jej mężem pospołu
I do jednego kładą w jednej trunnie dołu
Z takiem dostatkiem, z taką pompą i żałością,
Jaka za małą czasu mogła być krótkością.
Tem czasem starka biedna Marganora swego
Trapi i dojmuje mu bojcem do żywego.
116
Potem wspaniałe dziewki przy jednem kościele
Słup widzą, co pismo niósł, wyryte na czele