Ja sam trzymałbym, że mu serca nie zraniła

Miłość, choć w same piersi swą strzałą trafiła;

Bo jej rozkoszy słodkie z lubemi żartami

Przewyszszają nadroższe kruszce z klejnotami.

3

Ale iż uczciwemu kwoli swemu drogę

Przed się wziął, snadno, snadno wymówić go mogę;

I jeszcze to powiadam, iż stąd osobliwej

Godzien chwały i sławy, w przyszłe wieki żywej;

A gdyby najkochańsza tego mu broniła