A dla niego w tej wojnie krew swą rozlewali.

Potem ustąpić zaraz pospólstwu kazano,

Przedniejsze urzędniki ledwie zostawiono.

Biorą swe miejsca, pełni wesołej ochoty;

Gmin podły dla przestrzeństwa wyszedł za namioty.

12

Marfiza wesoły wzrok w twarzy utopiła

Cesarskiej i tak usty słodkiemi mówiła:

»O, jeden między królmi godny naleziony,

»Którego dźwięk głośnych spraw niezastanowiony