»I stłuc ją, jako śkło, miał, dlaczego nie wzięły
»Skutku słowa pierzchliwe, lecz wiatrem puknęły.
»Chciał przedtem na dno skoczyć piekła głębokiego,
»Gdybyś kazał, chciał nieba dobywać samego:
»Teraz gdzieś próżnowaniem brzuch tuczy, a owi,
»Coć się tchórzami zdali, dziś umrzeć gotowi.
51
»Z temi ja wiary tobie z mojej powinności
»Dotrzymam, chociam się to skrzywił od starości,
»Poświęcęć zdrowie moje, staruszek zgrzybiały.