Gdzie starej Arie mury zwątlone leżały.

76

Ledwie czujna jutrzenka w sam brzask od Tytona

Wyszła, siejąc lilie z różanego łona,

A na wschodzie uprzedzał Febusa świt rany,

Gdy w niezliczonej kupie nieuhamowany

Gmin bieżał, przedniejszy zaś z wojska obojego

Namioty rozbijali w pół placu onego;

Od których niedaleko ołtarz postawili

I do swych, to sprawiwszy, znowu się wrócili.