10

Jako urodziwy chart, kiedy zwierza zoczył,

A on przed kupą gończych psów w bliższy chróst skoczył,

Wydziera się, targa smycz, na miejscu nie stoi,

Oczy jadem pałają, gniew w niem wściekłość dwoi;

Próżno grozi myśliwiec, daremnie hamuje,

Bo ten całą wydrzeć się mocą usiłuje:

Tak najwspanialsze w ten czas bojowniczki obie,

Iż krwie nie rozlewały, dziwnie tęsknią sobie,

11