Trzem przez hełmy do zębów głowy rozczepiła;

Żaden szyszak nie strzyma szable jadowitej,

Żadnej niemasz obrony w tarczy niepożytej:

Wszystko to ona kruszy, jak śkło, wszystko psuje,

W ocemgnieniu najduższem Maurom łby zdejmuje.

Bradamanta, w kogo swą kopią zawadzi,

Lub zabije lub z konia w pół martwego zsadzi.

13

Tak różnem zapalone jadem w tej potrzebie,

Afrów gromią po obu stronach blizko siebie.