Z gruntu rwie i precz niesie z sobą wir zuchwały;

A choć te różne drogi obie mają wody,

Przecię haniebnie ludziom biednem czynią szkody,

Wszystko z pól żyznych bierze powódź zapalczywa,

Chałup, obór, różnego bydła mnóstwo pływa:

15

Tak bohatyrki, gniewem zagrzane wspaniałem,

Sieką brodate twarzy Sarracenom śmiałem;

Gdzie jeno najbystrzejsze swe kierują konie,

Pełno ran, trupów, śmierci i krwie w tamtej stronie.