Uciekają wciąż wszyscy; próżno ich hamuje

Agramant, darmo sławę z zyskiem obiecuje.

Nakoniec strachem zjęty, sam pogląda wszędy,

Azaby Rodomonta mógł upatrzyć kędy.

16

Na słowa, chluby pełne, hardą mowę jego

Stargał związki przymierza poprzysiężonego,

A teraz go nie słychać, gdy ratunku trzeba,

Z wiatry cień próżny poszedł miedzy niższe nieba.

Co cięższa, i dobrego nie widzi Sobryna,