Przysięgli, iż się z tarczą do wyspy nawrócą;

A iż swych raźno koni po bokach wzbierali,

Prędko do Bradamanty zacnej przyjechali.

72

Ta im dłużej na zimnie przed zamkiem czekała,

Serce ostrząc dzielnością, barziej się gniewała.

Więc głodna i gwałtownem deszczem umoczona,

Nie chce, aby na dworze była zostawiona.

Ci zatem, co w pośrzodku fortece zostali,

Chciwie na sławne z okien potkanie patrzali