Po miesiącu, który się powolej dobywał

Z gęstych chmur, gdy po niebie wiatr ich rozpędzywał29.

73

Nie tak się więc raduje młodzian urodziwy,

Co kradzioną miłością chęć i zamysł chciwy

Pragnąc nasycić, cichy chód swojej kochanej

Usłyszał, gdzie jej czeka, do fórty drzewianej,

A ta już w dużych kłódkach kluczem obróciła,

Aby mu otworzywszy, ściśle obłapiła,

Jak wtenczas Bradamanta, kilku uzbrojonych