Widząc, kiedy przez most z bron jechali przestronych.
74
Zaraz Rabikanowi wypuściła30 swemu,
Aby beł sposobniejszy ku biegu przyszłemu;
Wraca się zaś i konia zastanawia swego,
Najokrutniejszą kładzie do boku dużego31
Kopią, która tę moc skrytą w sobie miała:
Najsubtelniejszych celów nigdy nie chybiała;
By beł Mars, spadać musiał na łeb z konia swego,
Skoro dotknęła ciała gdziekolwiek dużego.