Iż starszy jeszcze dotąd nie miał wiadomości,

Iż na niespodziewane natrafi tu gości,

Zaczem w porcie odpocząć myślił i swojego

Półokręcia451 połatać do świtu ranego.

Bo od potężnych wiatrów kęs beł nadwątlony,

Gdy go w przeciwne gnały pod Bizertę strony;

A widząc na lądzie lud, tak śpiesznie do niego

Biegł, jak zwykła jaskółką do gniazda swojego.

32

Rozumiał ich za swoje; ale skoro znaki