Cesarskie zoczył z ptakiem, co ma łeb dwojaki452,
I lilie francuskie, pardy z kły ostremi453,
Zbladł i chciał na zad cofnąć z więźniami swojemi.
Tak pasterz nieostrożny, gdy węża śpiącego
W trawie zdeptał, w skok kroku pomyka rączego
I w pół martwy uchodzi w stronę nie bez trwogi,
Gdy ten wzdyma modrawy brzuch, wznosi grzbiet srogi.
33
Obstąpiwszy go naszy, snadnie poimali
I Astolfowi wespół z więźniami oddali.