Na widome nieszczęście narzeka chudzina;

Łzy gęste z oczu pędzi, dziwnie mu żal tego,

Iż rady, jako boskiej, nie usłuchał jego.

Niech się zrze; do Orlanda my się nawróciemy,

Który radami grofa nalegał zdrowemi,

Aby Bizertę z ziemią zrównał, nim w obrony

Nowe będzie skąd inąd Branzard opatrzony.

10

Tak jawnie po obozie wszytkiem wytrąbiono,

Iż dla szturmu trzeci dzień pewny naznaczono;