Najpiękniejsze persony co nam zakrywała;

Jako, gdy jasnej twarzy z chmur słońce dobędzie,

Przeraźliwsze z promienia strzały ciska wszędzie:

Tak ta raj w ślicznej twarzy, we wszytkie obfity

Rozkoszy, otworzyła, szyszak zdjąwszy lity.

80

Już włosy, co jej beł brat uciął z przymuszenia

Dla prędszego w ciemieniu rany zagojenia,

Urosły dosyć długie, tak, iż snadnie w koło

Otoczyła swe niemi śliczne znowu czoło.