Pocisków, jedną ręką tarcz na sobie dźwiga,
A drugą już obłapił mury uchwycone
I zabija pogany, na się zgromadzone.
24
Nogami i rękami przy wysokiej wieży
Pracuje, na mur chcąc wniść, choć nań zewsząd bieży
Nieprzyjaciel zajadły, szabla kole, siecze,
Kaleczy; krew z ran srogich wzdłuż po morze ciecze.
Tem czasem drabina znieść ciężaru wielkiego
Nie mogąc, u wierzchu się złamała samego: