Przypadszy, widzą grabię, a on miedzy swoje
Dzieli złoto i srebro, więźnie, konie, zbroje.
55
O, jak ich wdzięcznie przyjął Orland zawołany,
Ogień śmiałości serce nieuhamowany
Rozpala; mile z niemi rozmawia, szanuje,
Upominki bogate posyła, daruje.
Słyszał od towarzystwa w tych czasiech swojego,
Iż Gradas Duryndanę u boku dużego
Nosił, po której takie żarły go tesknice,