Próżno, nie pomaga wrzask, daremny krzyk jego:

Niesie wiatr głosy w stronę powietrza czarnego.

Skwierk najbiedniejszych ludzi Echo szczebietliwa

Powtarzając, w odległych górach się ożywa;

Łamią o się wspólną moc powodzi gniewliwe,

Huczą z razów gwałtownych skały, brzegi krzywe;

Odjęła niepogoda słuch na wszystkie strony,

Uszy tylko napełnia płacz nieutulony.

11

Żartkość wichrów szalonych miedzy skałubami519