Targa żagle, niosąc je na wieżate520 wały,

Które swą wysokością nieba dosięgały.

Łamie zła niepogoda wiosła, sztyr urywa,

Dusze ostatniej sztyrnik ledwie nie pozbywa,

W bojaźni utopiony sam sztyrnik ubogi,

A włosy mu strach zjeżył na łbie skrzydłonogi521.

13

Okrętu prawa strona tonie stłuczonego,

Dziury się rozdziewiły u oderwanego

Sztyru: wrzask w niebo leci, boskiej Opatrzności