Rozpuszczał zaś swe jady wicher niełaskawy
I do blizkiej ich poniósł z wielkiem pędem skały,
Której wody nadęte w pół nie zakrywały.
16
Po trzy i po czterykroć naukler522 wylękniony
Dusznie chce minąć miejsca niebezpieczne ony;
Nawraca w stronę okręt, według sił kieruje,
Cóż po tem: próżno robi, daremnie pracuje
Bez sztyru, wiatry mają żagle w swojej mocy,
Nie może jem ratunku przybrać i pomocy.