Zda się, iż w piekielne zaś upadła ciemności,
Gdy ich znowu spuszczają w niezmierne nizkości.
Żadnej nadzieje niemasz, coby ręczyć chciała
Za zdrowie, śmierć się zewsząd mokra dobywała.
15
Całą noc w onem strachu chudzięta pływali,
Całą noc żale przykre z lamenty mieszali,
Jeżdżąc po rozgniewanem morzu, gdzie ich srogi
Wiatr pędził, pełen grozy surowej i trwogi.
Ledwo się dzień ukazał na wschodzie białawy,