Te ostatnie choć wielkiem głosem wyrzekł słowa,

Ledwo mu przecię z ust szła zrozumiana mowa:

Tak gniewem wściekłem pałał. Potem się rozeszli

A swem świeże nowiny nowych mów przynieśli.

45

Nazajutrz, skoro wyszła z morza głębokiego

Jasna zorza, wszyscy trzej do umówionego

Pojedynku się kwapią, wyborną robotą

Najdoskonalsze zbroje wdziewają z ochotą.

Zjechawszy się, namniejszych zabaw nie czynili,