Na godziny od Pana różnie zgromadzonych

Do obfitej winnice, a ucząc go wiary

Idzie z niem lekko w górę ku skale mnich stary.

56

Na której samem wierzchu beł kościółek mały

Ku wschodowi, o który wiatry gniew wstrącały;

Trochę niżej z jałowcu, z lauru gaj wesoły,

Żyznemi przeplatany palmami na poły.

Krynic żywych moc wielka, które zasłaniają

Mirty, gęste, a ptacy z nich się ożywają