Najucieszniejszem głosem; śrzodkiem rzeczki małe

Bieżą i odżywiają trawy zagorzałe.

57

Mało nie czterdzieści lat brat błogosławiony

Na onej skale mieszkał, jakby rozłączony

Z światem i z rozkoszami jego, żywot święty

Prowadząc, dóbr niebieskich miłością ujęty.

Sam Bóg najdobrotliwszy miejsce to zbudował,

Sam żywność z palmowego drzewa nagotował,

Którą on, wypędzając głód, przy jasnem wzroku