Ośmdziesiątego dognał, zdrowy, czerstwy, roku.

58

W komórce nizkiej ogień z pilnością gotuje,

Suknie, włosy gościowi suszyć rozkazuje.

Przychodzi biedny Rugier do siebie z przestrachu,

Odżywia się owocem w najuboższem gmachu531.

Tem czasem subtelniejsze wiary tajemnice

Otwiera mu, z niebieskiej daje pić krynice.

Słucha Rugier nauk zdrowych, dziwnie się buduje,

Drogę prostą zbawienia i prawdy smakuje.