To sprawiwszy, trupom wziął szable, konie, zbroje,
A inszy sprzęt rozdzielił miedzy sługi swoje.
20
Potem podniósł ku morzu oczy ociężałe
I ujźrzał łódź z daleka, co ma żagle małe,
Łódź lżejszą; oczywiste ta znaki dawała,
Iż w porcie onej pustej wyspy stanąć chciała.
Kto beł w niej, skąd ją pędzi wiatr, wiedzieć będziecie
Niedługo; lecz wprzód ze mną do Karła pójdziecie,
Abyśmy zrozumieli, jeśli jest wesoły,