22

To uważywszy, skargi wznawia niesłychane

I łzy znowu wylewa nieuhamowane;

Srogiem, okrutnem zdrajcą Rugiera lekkiego

Mianuje, klnie wyroki nieba przeciwnego.

Wzdychaniu wolne wrota do serca otwiera,

Tysiąckroć mdleje biedna, tysiąckroć umiera.

»O, wiarołomco — mówi — zły, niesprawiedliwy!

»Com winna, że tak na me cnoty jedziesz mściwy?«

23