Brata wymawia, nagłą jej porywczość wini;
Ręczy za prędki jego zwrot580, ręczy, iż swego
Dotrzyma ślubu, stokroć poprzysiężonego.
Bo gdyby chciał postąpić Rugier z nią inaczej,
Ona wprzód za jej krzywdę umarłaby raczej,
Lub na srogą kopią zaraz go wyzwawszy
Lub, iż niegodzien jej być bratem, napisawszy.
25
Tak wściąga nieco żalów dziewki utrapionej
Marfiza, gdy przestaje na poradzie onej.