W ręku dzida, z obu stron dziwnie wyostrzona,

A u łęku buława, ogniem zapalona.

50

Pełna buława ognia zawsze jest wiecznego,

Nigdy się sam nie trawi, nigdy wesołego

Nie utraca płomienia; stal najwyborniejsza

Ustępować jej musi i tarcz najmocniejsza.

Zbroje, hełmy, pancerze kruszy doświadczone,

Karaceny592 przenika, trzykroć wypławione593.

Takiej właśnie potrzeba było Rynaldowi,