I urodę w moc dają chłopu najbrzydszemu.

5

Rzecz mówię doświadczoną, lub się boję tego,

Aby kto nie rzekł, żech jest języka płochego.

Nic to, cnotliwy zawsze szczerościami robi,

Nie zmyśla, próżen obłud, prawdę prawdą zdobi.

Ale od przedsięwzięcia nie chcąc odstępować,

Tam swój, kędym umyślił, bieg będę prostować,

Wróciwszy się zarazem do grofa dobrego,

Co już, już wino miał pić z kubka tak dziwnego.