I wraz na gospodarza pojźrzy siedzącego.

A temu hojny potok z oka zaćmionego,

Hojny wypada potok łez nieutulonych,

Które bieżą na ziemię wciąż z szat pomoczonych.

Jak zaś wytchnął, wstał i rzekł: »Gościu ulubiony,

»Ten kubek najkochańszej pozbawił mię żony.

10

»Czemum tak niefortunny, czemum nieszczęśliwy,

»Że mię przed dziesiątkiem lat przyjaźni życzliwy

»Węzeł z tobą nie ścisnął? Bo te rady twoje