Dobra myśl48 roście, troski zbyli, niemasz trwogi,

Twarz się rumieni znowu u dziewki niebogi,

Wesoły wzrok obraca. Ale z drugiej strony

Trapi zaś Bradamantę żal, na czas tajony,

Westchnienie się jej z piersi głębokich wymyka;

Zmilkła, myśl, mowę w gębie zdumiałej zamyka.

109

Po wieczerzy prędko się obie pokwapjły,

By oczy malowaniem ślicznem nasyciły;

Pomaga jem gospodarz kompaniej spólnej,