Mógł swoję Doralikę naleźć Mandrykardem.
Hipalka mu, z daleka jadąc za niem, łaje
I klnie go i złorzeczy, co jej głosu zstaje.
Co się tam dalej działo, Turpin opisuje,
Który w miejscu tem z drogi prostej występuje,
Potem się wraca znowu na gościniec bity
Do kraju, gdzie beł grabi a z Magance zabity.
39
Ledwie co Bradamanta stamtąd się puściła,
Co się szukać swojego Rugiera kwapiła,