Żeby się beła pewnie ręką swą zabiła
I miecz swego Zerbina w piersiach utopiła,
By się jej nie beł trafił pustelnik z przygody,
Który tam często chadzał dla zdrojowej wody,
I by beł nie zawściągnął gwałtem śmiałej ręki,
Która się wydzierała na swą śmierć przez dzięki.
87
Mąż boży, który przy swej dobroci wrodzonej
Beł pełen pobożności, pewnie niezmyślonej,
I który beł dobremi przykłady wsławiony,