»Iż do króla pozwolił jechać lombardzkiego.

»Co więtszą, upór żony jego słowy swemi

»Odmienił: mówi jedno i jedno tchnie z niemi;

»Przekładał dobrodziejstwa, które małżonkowi

»Jej gotowe, jeśli w tem wygodzi królowi.

12

»Czas drodze znaczy Jokond, już sługi przyjmuje,

»Konie, o najcudniejszych gdzie wiedział, kupuje;

»Szaty mu drogie robią, by dziwną zdobiły

»Gładkość, co jej z swych darów nieba użyczyły.