Już ją spuszcza na szyszak jego ustalony.
66
Trafia weń ostatni raz jak najcięższem razem,
Gdzie kolco1708 dosyć miąższem skręcone żelazem,
I skofią1709 odcina z stali najprzedniejszej.
Nie może Duryndanie hełm najpotężniejszy
Wytrzymać, pozwala jej, a ta na dwa palce
W głąb łeb przesiekszy, czyni z kości w niem kawalce
Leci z konia i zdrowia małe ma nadzieje
Rugier, a krew z haniebnej rany rzeką leje.