»Myśli sobie — ci, co ją i jej gładkość znają,

»Nie będzie dziw, że Rugier wesoły i młody

»Zakocha1714, więźniem kształtnej zostawszy urody.

»Ale zaż mej zapomnieć niewdzięcznik miłości,

»Zaż takiej nabawić mię będzie chciał żałości?«

Tak myśląc ustawicznie, bladła i wzdychała,

Dnia, którego się stawić obiecał, czekała.

90

Czeka najutrapieńsza dziewka i trwa w błędzie,

Aż tem czasem na Jasną Rynald Górę wjedzie,