Aby nasycił gniewy, prętkiej pomsty chciwe.

Cóż potem: w ocemgnieniu leci z konia swego,

W pół właśnie od rycerza trafiony cudzego.

12

Wiwian i Malagiz spórkę1720 z sobą wiedli,

Kto z nich wprzód miał poskoczyć, gdy na konie wsiedli.

Ale ich namężniejszy prędko Rynald godzi,

Mówiąc, iż »omieszkanie namniejsze tu szkodzi;

»Bo i do Paryża biedz jak najprędzej trzeba

»I tego, ktokolwiek jest, nie pobiją z nieba