Jako nieuśmierzone gdy więc okręt wały

Gwałtem uderzą o róg najostrzejszej skały,

Z wielkiem niebezpieczeństwem straciwszy sternika,

Płynie, gdzie wiatry każą sam, przez przewodnika:

Tak w nieszczęśliwych myślach dziewka utopiona

Samopas jeździ, z wielkiej drogi zbłądzona.

Już mrok padł, już się słońce w morzu zanurzyło,

A tej z swemi myślami gadać jeszcze miło.

62

Już słońce u Maroki w wodzie się płukało,